Każdy z nas na pewno zetknął sie z alkoholem lub papierosami. Nie chodzi mi tu o kosztowaniu tylko ze styknieciem w środowisku. Czasy sie zmieniaja ludzie również. Wpychaja w siebie najwieksze świństwa jakie tylko mogą być, nie majac świadomości jak psuja swój organizm. A przecież wszystkiego nie da sie kupic chodz czasy tak szybko sie zmieniaja i technika również wiec kto
wie... Nic nigdy nie wiadomo. Ale przejdee do tematu=)
Jak to jest że nastolatek sięga po tą truciznę???
Z tego ze jestem nastolatka łatwo opowiedzieć mi na to pytanie. Każdy z nas jest inny i u każdego rozpoczyna sie to inaczej. Jedni robią to dla szpanu, drudzy zaś aby komuś zaimponować, trzeci aby nie odstawać od swojej paczki lub z jakiegos problemu lub kłpotu. Jednak najcześciej nieletni siegają po alkohol lub papieros aby sie "nieźle zabawić i był odpał" jak to czesto mowia. Ja w tym nie widze fajnego ale doobra. Moim zdaniem to tylko świadczy o braku świadomości i konsekwencji jakie moga sie za tym ciagnąć. Bo przecież łatwo można wpaść w nałóg, ale wyjść z niego już nie. Ale człowiek jest istotą słabą i naiwną, która rzadko potrafi odmówć. Nie jestem tu żadna psycholożka ani nikim w tym rodzaju ale pisze to co myśle z własnych życiowych przeżyć.
Podam jeszcze przykład odbierania myślenia córki a osoby starszej w tym przypadku mamy, gdy ona dowiaduje się, że córka od dłuższego czasu spożywa alkohol, gdy mama zaczyna rozmawiać z córka ze alkohol to nie rzecz dla niej i przez to może sobie zepsuć zycie lub wpadnie w jakies kłopoty córka zaś stawia na swoim twierdzi że to nic złego, że wszyscy jej przyjaciele tak robia i im nic nie jest. I ona wie najlepiej.
Tutaj można prosto i wyraźnie zaobserwowac, że człowiek starszy inaczej mysli niż mloda nastoletnia córka, kóra nie ma tej świadomości, która powiedizalaby jej "nie bierz, nie psuj sobie zdrowia" Dlatego więc tak jest że spotykamy coraz cześciej alkoholikow lub ludzi po prostu bezrobotnych...